NASZA OFERTA











Zabezpieczenie do licencji – labirynt bez wyjścia?


Temat szeroki jak rzeka i bezwzględnie wykorzystywany przez organy administracji publicznej stał się sposobem na eliminację przewoźników z rynku. Mowa oczywiście o obowiązku przedstawienia odpowiedniego zabezpieczenia finansowego do licencji na transport drogowy. Źródłem zamieszania tym razem nie są przepisy prawa krajowego czy unijnego, ale sposób ich interpretacji i stosowania w naszym kraju.


Od dnia 04.12.2011 podstawową formą zabezpieczenia finansowego jest roczne sprawozdanie finansowe wykazujące odpowiednie kapitały i rezerwy adekwatne do wielkości floty (9000 Euro na pierwszy pojazd i 5000 Euro na każdy następny pojazd). Błędnie przyjęło się w branży,że ma to być bilans z wykazaniem zysku netto na kwotę odpowiednią do ilości pojazdów. Zgodnie z art 7 ust. 1 Rozporządzenia Nr 1071/2009 ustanawiającego wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego wymaganym dokumentem jest roczne sprawozdanie finansowe złożone z : bilansu, rachunku zysków i strat, informacji dodatkowej. Tak więc nie sam bilans, ale jeszcze dwa dodatkowe dokumenty stanowią roczne sprawozdanie finansowe. A o płynności finansowej przedsiębiorstwa decyduje w świetle wspomnianego Rozporządzenia nie wysokość zysku netto, ale kapitały i rezerwy na zobowiązania.


OCP  tak ... do pewnego czasu

Jeżeli przewoźnik nie ma obowiązku sporządzania sprawozdania finansowego lub nie wykaże w nim odpowiednich środków, wówczas pozostaje możliwość skorzystania z odstępstwa. Podstawą takiego rozwiązania jest art.7 ust.2 Rozporządzenia 1071/2009:

„2. W drodze odstępstwa od ust. 1 właściwy organ może zgodzić się lub wymagać, aby przedsiębiorca wykazał swoją zdolność finansową za pomocą zabezpieczenia, takiego jak gwarancja bankowa lub ubezpieczenie, w tym ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej z jednego lub kilku banków lub innych instytucji finansowych, w tym przedsiębiorstw ubezpieczeniowych, składających solidarną gwarancję za przedsiębiorstwo na kwoty określone w ust. 1 akapit pierwszy.”

Na gruncie cytowanego przepisu Biuro ds Transportu Międzynarodowego wydające licencje wspólnotowe (dawniej międzynarodowe) i wypisy z licencji w pierwszych miesiącach bieżącego roku respektowało każdą polisę ubezpieczeniową związaną z wykonywaniem przewozu drogowego (np. OCP, AC) lub gwarancje bankowe. Taką praktykę zgodnie z przepisami unijnymi i krajowymi zalecił Główny Inspektor Transportu Drogowego w komunikacie dostępnym zarówno na stronach BdsTM , jak i GITD:

„(...)Ponadto przedsiębiorca może przedstawić organowi udzielającemu zezwolenie umowę ubezpieczenia (polisę ubezpieczeniową) z której będzie wynikało, że przedsiębiorca ubezpieczony jest na kwotę odpowiadającą co najmniej minimalnemu limitowi wskazanemu w pkt. 1 komunikatu. Należy wszakże podkreślić, iż polisa ubezpieczeniowa winna wskazywać, iż ubezpieczenie obejmuje roszczenia jakie powstają lub mogą powstać w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej przedsiębiorstwa transportowego.” Tendencji ograniczenia polskiego transportu na rynku międzynarodowym nie sprzyjała jednak łatwość uzyskiwania polis OCP, w związku z powyższym po kilku miesiącach niejasności i niejednolitego trybu wydawania licencji, GITD opublikowało wykonaną na zamówienie opinię prawną, stanowiącą podstawę cofania wniosku o wydanie licencji lub wypisu. 


OCP nie, AC tak … do pewnego czasu

Od kwietnia br BdsTM zaczęło lawinowo odrzucać kolejne wnioski o wypis lub nową licencję, jeśli dokumentem potwierdzającym zdolność finansową była polisa OC przewoźnika. Takie działania na gruncie prawa unijnego ocenić należy za całkowicie sprzeczne. Żaden przepis nie zabrania dokumentowania zdolności finansowej polisą OCP, jak również żaden przepis nie determinuje obligatoryjnego rodzaju ubezpieczenia - „ubezpieczenie, w tym ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej . Nie ma więc żadnej podstawy prawnej uzasadniającej odrzucanie ubezpieczenia w postaci OCP. Jedynym dokumentem nie będącym ani aktem prawa krajowego ani wspólnotowego, jest opinia zewnętrznej kancelarii, snująca dywagacje na temat istoty polisy OCP bez związku z konkretnymi przepisami. W opinii prawnej, na której oparte zostały działania GITD czytamy m.in. :

„(...) Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej przewoźnika zapewnia ochronę ubezpieczeniową tylko w odniesieniu do odpowiedzialności przewoźnika wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu. Nie chroni natomiast przewoźnika przed innymi ryzykami związanymi z działalnością – ryzykiem wyrządzenia deliktu, ryzykiem niewypłacalności kontrahentów, ryzykiem powstania nadzwyczajnych zobowiązań publicznoprawnych, itp.(...)” (źródło http://www.gitd.gov.pl). Ponadto wykazano, że wymóg posiadania zdolności finansowej w postaci polisy OCP stałby się iluzoryczny. W mojej ocenie wymóg zdolności finansowej zawsze był i jeszcze długo będzie iluzoryczny. Nikt nie jest w stanie przewidzieć sytuacji społeczno - gospodarczej czy politycznej, podobnie jak żadna instytucja nie zagwarantuje przedsiębiorcy 100 % płynności finansowej w każdym momencie roku finansowego. Na odmiennym jednak stanowisku stanął GITD, który odrzucając polisy OPC jako zabezpieczenia finansowe, akceptował w drodze odstępstwa do dnia 30 czerwca br polisę AC na pojazd, którego właścicielem był wnioskujący przedsiębiorca. Nie miało już znaczenia czy polisa AC chroni przewoźnika przed „ryzykiem niewypłacalności kontrahentów, ryzykiem powstania nadzwyczajnych zobowiązań publicznoprawnych”. Prawdopodobnie był to ewenement na skalę europejską, kiedy w Polsce dokumentem gwarantującym zdolność finansową przedsiębiorcy stała się polisa AC. Absurd który do tej pory służył przewoźnikom, nie wymagał komentarza. Jednak w lipcu ponownie zmieniono strategię działania wobec ubiegających się o licencję lub wypis.


AC nie – nowy produkt na rynku tak

Sposób zabezpieczenia finansowego ponownie zmienił formę od dnia 01.07.2012. Tym razem GITD postanowił nie rozpatrywać wniosków, do których dołączono polisę AC, ale wymusił zakupienie zupełnie nowej polisy pod rygorem nieudzielenia licencji lub niewydania wypisu. Nie byłoby to aż tak intrygujące, gdyby „nową polisę” po konkurencyjnej cenie można było nabyć podobnie jak polisy OCP, czy AC w większości towarzystw ubezpieczeniowych czy firmach brokerskich. Szkopuł tkwi w tym, że nowe ubezpieczenie z niezrozumiałych dla mnie przyczyn promowane przez różne podmioty związane z branżą transportową – oferuje węgierskie towarzystwo ubezpieczeniowe, zarejestrowane w Polsce w marcu br. Jest to polisa od odpowiedzialności zawodowej przewoźnika udzielana przez CIG Pannónia Első Magyar Általános Biztosító Zrt, której przykładowy koszt wynosi :

- dla 1 pojazdu 749,24 zł, 

- dla 10 pojazdów 4 495,42 zł

- dla 20 pojazdów 8 657, 84 zł. (ceny na dzień 29.08.2012)

Dla rzetelnej informacji należy również wspomnieć, że podobne ubezpieczenie oferuje Towarzystwo Ubezpieczeń Generali S.A, gdzie składka wynosi 600 zł za pojazd, a minimalna składka za polisę wynosi 1000 zł.


Jak długo taka forma zabezpieczenia finansowego do licencji będzie obowiązywała nikt nie przewidzi. Pewne jest, że urzędnicy nie ułatwią życia przewoźnikom, a przewoźnicy jak już to niejednokrotnie udowodnili nie pozwolą się wyeliminować z rynku. Pytanie tylko dlaczego walczy się z przedsiębiorcami, którzy napełniają kieszeń Skarbu Państwa, tworząc niejasne procedury i permanentnie wprowadzając w błąd. Miejmy nadzieję, że już w przygotowaniu jest kolejna opinia prawna  i będziemy mogli przeczytać na stronie GITD, że nowe ubezpieczenia uchronią przed „ryzykiem wyrządzenia deliktu, ryzykiem niewypłacalności kontrahentów, ryzykiem powstania nadzwyczajnych zobowiązań publicznoprawnych”. W przeciwnym wypadku działania organu państwowego należałoby uznać za skrajnie niekonsekwentne.


Kreatywnym przedsiębiorcom, którzy nie mają obligatoryjnego obowiązku sporządzania rocznych sprawozdań finansowych oraz nie chcą wykupić wspomnianych polis pozostaje  sporządzenie rocznego sprawozdania finansowego z uwzględnieniem majątku firmy, depozytów, kapitałów, gotówki w kasie itp. BdsTM zgodnie z komunikatem z dnia 24.09.2012 (źródło http://www.gitd.gov.pl) przyjmuje zabezpieczenie w formie sprawozdania finansowego o ile rachunek zysków i strat oraz bilans wykazują łącznie, że prowadzone przedsiębiorstwo posiada odpowiednią sytuację finansową. Dokumenty składające się na roczne sprawozdanie finansowe powinny być przedstawione w oryginale lub uwierzytelnionej kopii wraz z odpowiednim podpisem lub podpisami i datą sporządzenia. Zapewne jest to najtańsze i najprostsze wyjście z labiryntu zabezpieczeń, pytanie jak daleko sięga swoboda uznania organu wydającego licencję oraz jak długo takie rozwiązanie będzie akceptowane.


Pełny tekst artykułu pt. "Zabezpieczenie do licencji – labirynt bez wyjścia?” opublikowany jest na łamach najnowszego, październikowego wydania czasopisma TSL BIZNES. http://www.tsl-biznes.pl/


Zespół Doradczy

Arena 561

 

wróć do wiadomości






Ewidencja czasu pracy kierowców

Przygotowanie do kontroli P.I.P. lub I.T.D.

Obsługa Prawna

Szkolenia

Windykacja

Marketing


Copyright © 2012 Arena 561

Wszelkie prawa zastrzeżone

www.arena561.pl