NASZA OFERTA











Francuskie delegowanie kierowców za 9,61 € / h


Francuska ustawa z dnia 10 lipca 2014 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji społecznej, potocznie nazywana ustawą Loi Macrona nie pozostawia złudzeń co do pojęcia delegowania pracowników. Kolejna w Europie po niemieckiej i norweskiej, ustawa francuska łamie konwenans silnie zakotwiczony w naszej polskiej mentalności dotyczący delegowania kierowców pracujących zagranicą. Brak unormowania  minimalnego okresu na jaki pracownik może zostać oddelegowany powoduje dowolne kreowania stosunku pracy dla kierowców w ruchu międzynarodowym. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, aby na dzień lub kilka dni jazdy w danym państwie członkowskim firma transportowa zawierała z każdym kierowcą odrębne umowy, stosowała kilka systemów wynagradzań i powiadamiała kilka lub kilkanaście inspekcji o fakcie, że kierowca będzie pracował na terenie innego państwa niż państwo siedziby przewoźnika.  


Francuska wymagania

Uchwalenie niekorzystnych dla branży transportowej przepisów obowiązujących na terenie Francji stało się faktem. Szczegóły oraz praktyczne wskazówki co do sposobu stosowania nowych regulacji będę znane dopiero po wydaniu aktów wykonawczych. Jednak już teraz można zarysować ramy prawne w jakich będę musieli funkcjonować przedsiębiorcy chcący przewozić francuskie ładunki. Oczywiście jeśli Francja potwierdzi oficjalnie swoje stanowisko, bo na tą chwilę mamy do czynienia z raczej wyrachowanym udostępnianiem szczątkowych informacji ustami poszczególnych polityków i przez media. Trudno jednak dziwić się takiemu postępowaniu, bo w przypadku Niemiec podobne regulacje obowiązują już 8 miesięcy i ani KE ani sami Niemcy nie umieją zinterpretować do końca tego co uchwalili.


Wracając jednak do francuskich przepisów na pracodawcy będzie ciążył obowiązek zawiadomienia inspekcji pracy o terminie i miejscu świadczenia pracy. W przypadku pracy mobilnej ustalenie takiego miejsca jest niemożliwe, a co za tym idzie pod znakiem zapytania pozostaje kwestia możliwości zgłoszenia całego terytorium Republiki Francuskiej. Poza deklaracją delegowania kierowcy pojawia się równie nieprecyzyjnie określona konieczność ustanowienie na terenie Francji pełnomocnika, który jako przedstawiciel przedsiębiorstwa będzie odpowiedzialny za kontakty z pośrednikami czy inspekcją. Ograniczenia w zlecaniu frachtów można spodziewać się z powodu obowiązków jakie nałożone będą również na zleceniodawców. Zleceniodawcy będą weryfikować czy przewoźnik spełnia wymagania znowelizowanego francuskiego Kodeksu pracy. Za niespełnienie nowych wymagań zarówno pracodawca jak i zlecający mogą zostać ukarani karą grzywny oscylującą w granicach 2000 – 10 000 Euro. Przedawnienie karalności nastąpi dopiero po upływie 2 lat od naruszenia nowych przepisów. Za niewypłacenie minimalnego wynagrodzenia, uchybienia w wypełnieniu nakazów lub udzielenia informacji odpowiadać będzie pracodawca solidarnie z zamawiającym. Na tym jednak nie koniec problemów z płacą na poziomie 9,61 € za godzinę. Silna pozycja francuskich związków zawodowych w znowelizowanym Kodeksie pracy została wzmocniona uprawnieniami do dochodzenia roszczeń również w imieniu  polskiego pracownika bez jego zgody przed sądem francuskim. Jeżeli pracownik powiadomiony przez organizację związkową o przysługujących prawach i możliwości podjęcia w jego imieniu działań,  nie wyrazi w ciągu 15 dni sprzeciwu, organizacja taka ma prawo wystąpić do sądu z roszczeniem zapłaty np. minimalnego wynagrodzenia. W imieniu tegoż pracownika organizacja związkowa ma prawo również zasądzoną kwotę odebrać. Nie pozbawia to jednak pracownika możliwości żądania  zakończenia postępowania. Szkopuł w tym, czy pracownik po opuszczeniu terenu Francji nadal będzie skutecznie otrzymywał korespondencję w toczącej się sprawie oraz czy ewentualnie zasądzoną kwotę rzeczywiście otrzyma od związku, który w jego imieniu działa.


„Prawo floty”

Eskalacja pojęcia delegowania w transporcie międzynarodowym, którego immanentną cechą jest przemieszczanie się pracownika po więcej niż 2 krajach członkowskich wkrótce może doprowadzić  do konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne w każdym państwie, w którym kierowca pracuje. Jak już wielokrotnie podkreślałam zarówno na konferencjach Transport Manager Meeting na początku tego roku, jak i w czasie Europejskiego Kongresu Mobilności Pracy zawód kierowcy w wymiarze europejskim zasługuje na odrębne uregulowanie i wyłączenie spod przepisów dotyczących delegowania jak i koordynacji systemów zabezpieczeń społecznych. Na wzór „prawa bandery” właściwego dla marynarzy czy też „prawa portu macierzystego” dotyczącego członków załóg lotniczych i personelu pokładowego w mojej ocenie branża transportowa powinna dążyć do pilnego wyłączenia kierowców pojazdów ciężarowych w ruchu międzynarodowym spod regulacji dot. delegowania i mogącego się wkrótce pojawić obowiązku oskładkowania wynagrodzenia w państwie przyjmującym. Takie rozwiązanie roboczo określiłam jako „prawo floty”, w zamyśle sugerując aby do przepisów socjalnych dot. kierowców miały zastosowanie normy prawa krajowego państwa, w którym zarejestrowana jest flota pracodawcy.


Czy odpoczynek w kabinie to korzystanie z pojazdu?

Ustawa Loi Macron nie tylko zmienia Kodeks Pracy, ale również nowelizuje francuski Kodeks Transportu. Nowela dotyczy wyraźnego ustawowego zakazu „korzystania z pojazdów” w czasie regularnego (45 godzinnego) odpoczynku tygodniowego. Oznacza to, że kierowca nie tylko nie może spać w kabinie podczas długiej pauzy tygodniowej, ale w ogóle korzystać z pojazdu. Normodawca nie przewidział w jaki sposób przedsiębiorca ma na czas takiego odpoczynku sprawować pieczę nad ładunkiem i pojazdem. Nie zważył również na fakt, że żaden zakład ubezpieczeń nie poniesie ryzyka ubezpieczając pojazd z ładunkiem pozostawiony bez opieki na parkingu na 45 godzin. A przede wszystkim francuski parlament nie uwzględnił skali udostępnionej infrastruktury do realnych potrzeb przewoźników. W tej sytuacji zapowiadane kontrole na parkingach w celu stwierdzenia  naruszenia „na gorącym uczynku” wydają się wyjątkowo realne. Jeśli do ukarania wystarczy jedynie korzystanie a nie faktyczne odbieranie pełnego odpoczynku w pojeździe, to działania służb kontrolnych powinny być poprzedzone ścisłym określeniem jakie korzystanie z pojazdu wyczerpuje znamiona karalnego zachowania.

Nowe przepisy dotyczące zakazu odbywania regularnego odpoczynku w kabinach pojazdów już obowiązują. Natomiast konkretyzacja reguł naliczania płacy minimalnej, zakresu jej zastosowania chociażby przy wykonywaniu kabotażu w okresie krótszym niż 8 dni czy precyzyjnego określenia warunków jakie powinien spełniać przedstawiciel przewoźnika na terenie Francji – wymaga czasu i opracowania aktów wykonawczych. 


Iwona Szwed

Biuro Prawne Arena 561

 

wróć do wiadomości





Edencja czasu pracy kierowców

Przygotowanie do kontroli P.I.P. lub I.T.D.

Obsługa Prawna

Szkolenia

Windykacja

Marketing


Copyright © 2015 Arena 561

Wszelkie prawa zastrzeżone

www.arena561.pl

zastrzeżenia prawne